Bondarenko Wiktor
- Status
- Więziony/a
- Płeć
- Mężczyzna
- Zatrzymanie
- Więziony/a
Zatrzymanie: 13 marca 2024 roku rosyjskie siły bezpieczeństwa uprowadziły Wiktora Mykołajowicza Bondarenkę — pastora kościoła ewangelickiego i wolontariusza z Berdiańska. Został zatrzymany na ulicy, gdy wyprowadzał psa. Rodzina przez prawie trzy tygodnie nie wiedziała, gdzie się znajduje. Później okazało się, że przetrzymywany jest w izolatorze w Melitopolu, a następnie przeniesiony do aresztu śledczego w okupowanym Doniecku. Rosyjskie siły oskarżyły Bondarenkę o rzekome wysadzenie stacji transformatorowej, linii energetycznej, udział w „grupie dywersyjno-rozpoznawczej” i współpracę z pułkiem „Azow”. Rodzina i obrońcy praw człowieka twierdzą, że wszystkie zarzuty zostały sfabrykowane, a „przyznania się” uzyskano pod torturami. Już w kwietniu 2022 roku został uprowadzony razem z zięciem, przetrzymywany przez 13 dni, bity i torturowany, ale wtedy został zwolniony.
Wyrok: 3 grudnia 2024 roku nielegalny sąd w okupowanym Doniecku skazał Wiktora Bondarenkę na 22 lata pozbawienia wolności w kolonii o zaostrzonym rygorze oraz grzywnę w wysokości 1 miliona rubli rosyjskich. Pierwsze trzy lata ma odbyć w więzieniu, resztę kary — w kolonii o zaostrzonym rygorze. Sąd okupacyjny skonfiskował również jego samochód. 17 kwietnia 2025 roku sąd apelacyjny pozostawił wyrok bez zmian. Następnie Wiktor został przetransportowany przez kilka rosyjskich aresztów śledczych, a później przewieziony do słynnego więzienia „Władimirskij central”. Obrońcy praw człowieka podkreślają, że podczas transportu jego stan zdrowia znacznie się pogorszył, a nie otrzymuje niezbędnej pomocy medycznej.

Biografia
Zatrzymanie: 13 marca 2024 roku rosyjskie siły bezpieczeństwa uprowadziły Wiktora Mykołajowicza Bondarenkę — pastora kościoła ewangelickiego i wolontariusza z Berdiańska. Został zatrzymany na ulicy, gdy wyprowadzał psa. Rodzina przez prawie trzy tygodnie nie wiedziała, gdzie się znajduje. Później okazało się, że przetrzymywany jest w izolatorze w Melitopolu, a następnie przeniesiony do aresztu śledczego w okupowanym Doniecku. Rosyjskie siły oskarżyły Bondarenkę o rzekome wysadzenie stacji transformatorowej, linii energetycznej, udział w „grupie dywersyjno-rozpoznawczej” i współpracę z pułkiem „Azow”. Rodzina i obrońcy praw człowieka twierdzą, że wszystkie zarzuty zostały sfabrykowane, a „przyznania się” uzyskano pod torturami. Już w kwietniu 2022 roku został uprowadzony razem z zięciem, przetrzymywany przez 13 dni, bity i torturowany, ale wtedy został zwolniony.
Wyrok: 3 grudnia 2024 roku nielegalny sąd w okupowanym Doniecku skazał Wiktora Bondarenkę na 22 lata pozbawienia wolności w kolonii o zaostrzonym rygorze oraz grzywnę w wysokości 1 miliona rubli rosyjskich. Pierwsze trzy lata ma odbyć w więzieniu, resztę kary — w kolonii o zaostrzonym rygorze. Sąd okupacyjny skonfiskował również jego samochód. 17 kwietnia 2025 roku sąd apelacyjny pozostawił wyrok bez zmian. Następnie Wiktor został przetransportowany przez kilka rosyjskich aresztów śledczych, a później przewieziony do słynnego więzienia „Władimirskij central”. Obrońcy praw człowieka podkreślają, że podczas transportu jego stan zdrowia znacznie się pogorszył, a nie otrzymuje niezbędnej pomocy medycznej.
Wiktor Mykołajowicz Bondarenko urodził się 21 czerwca 1973 roku we wsi Wyszniwczyk w obwodzie chmielnickim, jednak prawie całe życie spędził w Berdiańsku. Jest pastorem Charyzmatycznego Kościoła Ewangelickiego Ukrainy, od wielu lat zajmuje się działalnością charytatywną i społeczną. Przed pełnoskalową wojną kierował centrum rehabilitacyjnym dla osób uzależnionych i bezdomnych, pomagał potrzebującym i był dobrze znany w mieście jako wolontariusz.
Od 2014 roku Bondarenko organizował ewakuację ludzi z przyfrontowych rejonów obwodów donieckiego i ługańskiego. Po okupacji Berdiańska w 2022 roku, wraz z rodziną, kontynuował pomoc cywilom: zapewniał pomoc humanitarną setkom rodzin i ewakuował mieszkańców Berdiańska i Mariupola na tereny kontrolowane przez Ukrainę. Według jego córki, tylko w pierwszych miesiącach pełnoskalowej inwazji rodzina pomogła prawie 900 osobom i wywiozła z niebezpiecznych rejonów ponad 400 cywilów.
Okupantów nie zadowalała działalność wolontariacka Wiktora i 19 kwietnia 2022 roku został zatrzymany razem z krewnymi. Zostali zwolnieni po 13 dniach przesłuchań i tortur. Nawet po tym Wiktor z żoną nie opuścili Berdiańska, ponieważ nie było nikogo, kto mógłby opiekować się starszymi rodzicami, dla których był jedynym synem (ojciec miał 84 lata, matka 78). Dla starszych osób przeprowadzka w tym wieku była równoznaczna z pożarem lub śmiercią, jak dodał.
Jednak prześladowania nie ustały. Mężczyzna był regularnie wzywany na przesłuchania, ciągle szukano formalnych podstaw do nowych oskarżeń i możliwego aresztu.
Wiktor z powodu przekonań religijnych nie spożywa alkoholu od ponad 25 lat. Mimo to oskarżono go o rzekome prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. 13 marca 2024 roku Berdiański sąd międzyrejonowy w obwodzie zaporoskim skazał go na podstawie art. 264.1 Kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej na 300 godzin prac społecznych i pozbawił prawa do prowadzenia pojazdów na dwa lata.
Później okazało się, że przez cały ten czas mężczyzna przebywał w jednym z aresztów śledczych na okupowanym Krymie, gdzie był torturowany i zmuszany do przyznania się do rzekomego wysadzenia linii energetycznej i stacji pomp w Berdiańsku. Następnie do oskarżeń dodano udział w „grupie dywersyjno-rozpoznawczej” i współpracę z pułkiem „Azow”.
29 kwietnia został przetransportowany do Melitopola i umieszczony w izolatorze tymczasowego przetrzymywania. Posiedzenia sądowe odbywały się w Doniecku.
Po ponownym uprowadzeniu w maju 2024 roku Wiktor Bondarenko przez długi czas przebywał w całkowitej izolacji. Według relacji rodziny i obrońców praw człowieka, stosowano wobec niego presję fizyczną i psychiczną, aby zmusić go do podpisania „przyznania się”. Dopiero po kilku tygodniach rodzina dowiedziała się, że jest przetrzymywany w Melitopolu, a później przeniesiony do aresztu śledczego w okupowanym Doniecku. Strona rosyjska oskarżyła duchownego o rzekomą działalność dywersyjną i współpracę z ukraińskimi wojskowymi, jednak nie przedstawiono niezależnych dowodów tych oskarżeń.
3 grudnia 2024 roku nielegalny sąd w okupowanym Doniecku skazał Wiktora Bondarenkę na 22 lata pozbawienia wolności w kolonii o zaostrzonym rygorze, nałożył grzywnę w wysokości 1 miliona rubli rosyjskich i postanowił skonfiskować jego samochód. Już 17 kwietnia 2025 roku sąd apelacyjny pozostawił wyrok bez zmian. Następnie duchowny został przetransportowany przez kilka rosyjskich aresztów śledczych do więzienia „Władimirskij central”, które jest znane z surowych warunków przetrzymywania.
Podczas transportu przebywał w areszcie śledczym nr 2 w Taganrogu, areszcie śledczym nr 1 w Kirowie, jednym z aresztów śledczych na Ałtaju, a następnie przewieziono go do więzienia we Włodzimierzu, gdzie ma odbyć pierwsze lata nielegalnie nałożonej kary.
Według informacji rodziny, podczas pobytu w niewoli stan zdrowia Wiktora Bondarenki gwałtownie się pogorszył. Cierpi na poważne choroby przewlekłe, jednak nie otrzymuje niezbędnej pomocy medycznej. Obrońcy praw człowieka wielokrotnie podkreślali, że brak odpowiedniego leczenia stanowi realne zagrożenie dla jego życia. Mimo to administracja miejsc przetrzymywania nadal ignoruje prośby rodziny i adwokatów o badanie medyczne.
Historia Wiktora Bondarenki stała się symbolem prześladowania duchownych i wolontariuszy na tymczasowo okupowanych terenach Ukrainy. Jego wieloletnia działalność humanitarna, ewakuacja cywilów z obszarów działań wojennych i pomoc ludziom, którzy znaleźli się pod okupacją, stały się powodem zainteresowania rosyjskich struktur siłowych. Ukraińskie organizacje praw człowieka podkreślają, że sprawa ma charakter polityczny i jest przykładem represji wobec tych, którzy wspierali ludność cywilną i pozostawali wierni Ukrainie.
Na dzień 5 lipca 2026 roku Wiktor Bondarenko nadal nielegalnie przebywa w rosyjskim więzieniu. Ukraina, międzynarodowe organizacje praw człowieka i wspólnoty religijne domagają się jego natychmiastowego uwolnienia, zapewnienia odpowiedniej pomocy medycznej i przestrzegania norm międzynarodowego prawa humanitarnego.
Wykorzystano informacje z otwartych źródeł: Krymskotatarski Ośrodek Zasobów, Przedstawicielstwo Prezydenta Ukrainy w Autonomicznej Republice Krymu, Ukrinform, Radio Swoboda, Berdiańska Miejska Administracja Wojskowa.
Zdjęcie: Krymskotatarski Ośrodek Zasobów.
Data aktualizacji: 06.07.2026r.